Hiszpania i Portugalia przyjmują europejskie fundusze

Hiszpania i Portugalia to pierwsze państwa, które przyjmą pieniądze z tzw. Funduszu Odbudowy. Decyzję o tym mieliśmy okazję usłyszeć w środę (16.06.2021), ale to nie wszystko, jak chodzi o pracę KE w tym okresie. W czwartek (17.06.2021) również podjęte zostaną ważne decyzje. Tym razem fundusze mają być przyznane Grecji oraz Danii. Kolejnym państwem, któremu przypadnie ten zaszczyt jest Luksemburg. Decyzja na temat przyznania środków Luksemburgowi zapadnie w piątek (18.06.2021).

Ursula von der Leyen, pełniąca funkcję przewodniczącego Komisji Europejskiej, ma swoje własne plany na ten tydzień. Odwiedza ona stolice każdego z państw, które te pieniądze mają otrzymać. Jest to więc z jej strony pewien rodzaj świętowania, chociaż nie oszukujmy się. Chodzi o politykę, a nie o imprezy. Nie mamy jednak na razie żadnych konkretnych informacji, co do tego kiedy taki fundusz przyjmie Polska i kiedy pani von der Leyen odwiedzi Warszawę.

Skąd Unia Europejska ma pieniądze?

Pieniądze nie trafią do tych państw od razu. Przygotowano specjalny system, które ma na celu wprowadzić lepszą organizację rozdawania tych pieniędzy. Środki będzie się przyznawać stopniowo w postaci transz. A skąd w ogóle Komisja Europejska wzięła te środki, aby móc je wydawać na pierwszą transzę? Otóż sprzedano niedawno unijne obligacje, których wartość opiewała na sumę 20 miliardów euro. Tę właśnie kwotę KE podzieli, aby przekazać pięciu państwom jako pierwszą transzę. Z tej grupy najwięcej pieniędzy dostanie Hiszpania, bo jest to aż 59,2 miliardy euro. Kraj ten dostaje również szansę starania się o tanie pożyczki, ale jeszcze nie pojawiły się żadne starania.

Fundusz odbudowy a Polska

Niedawno odbyło się głosowanie w polskim parlamencie, dotyczące przyjęcia lub odrzucenia Funduszu odbudowy. Projekt udało się przyjąć dzięki porozumieniu między koalicją rządzącą a lewicą. Wywołało to wiele różnych konfliktów. Od Lewicy odwrócił się miedzy innymi Strajk Kobiet, który u lewicowych polityków miał bardzo dużo poparcia.

Przyjęciu funduszy sprzeciwiły się też inne partie takie jak Platforma Obywatelska czy Konfederacja. Członkowie tej drugiej wprost nazywają fundusz „funduszem zadłużenia”. Nazwa jest całkiem adekwatny, gdyż nawet najmłodsze dziecko wie, że pieniądze nie rosną na drzewach. Ktoś w końcu będzie się musiał o nie upomnieć. Inną sprawą jest to, że przyjęcie pieniędzy z zewnętrznego źródła może doprowadzić do nagłego zwrotu inflacji. Tak właśnie się dzieje, gdy „drukuje” się pieniądze, zamiast pozwolić, aby były one efektem krajowej produkcji i pozostałych sektorów.