Jak rozmawiać z innymi o inwestycjach?

Kiedy inwestujemy, oczywistym jest że porównujemy swoje doświadczenie z innymi. Prowadzimy rozmowy na temat inwestycji, szukamy inspiracji a także czasem po prostu mamy ochotę się pochwalić.

Musimy jednak uważać w jaki sposób i z kim o tym rozmawiamy. W biznesie bardzo łatwo zepsuć swój wizerunek pojedynczymi drobnymi głupotami. Lepiej więc umieć czasami trzymać buzię na kłódkę, aby nie stracić na własnym imidżu.

Lepiej przesadnie nie zachęcać

Jeśli rozmawiamy z innymi o inwestycjach, pamiętajmy, aby przesadnie nie zachęcać nikogo do wzięcia z nas przykładu. To, że nam się udało zarobić w określony sposób, nie znaczy wcale, że u kogoś innego również to zadziała.

Na to, czy inwestycja nam się uda, czy nie, wpływa wiele czynników. Duże znaczenie mają tu nasze własne predyspozycje oraz podejście do spraw finansowych. Ważne jest też, aby dostrzec korzystne okoliczności i je wykorzystać. Jeśli w przypadku drugiej osoby nie ma ani predyspozycji ani okoliczności, to tak łatwo możemy go wtrącić na minę. A to nie byłoby miłe z naszej strony.

Nie chwalmy dnia przed zachodem słońca

Jeśli chcemy uchodzić za poważnych ludzi interesu, to musimy pokazać, że mamy kontrolę. Nie powinniśmy więc przechwalać się inwestycjami, które jeszcze nie zaczęły dawać owoców. Powód jest prosty. Jeśli inwestycja okaże się nietrafiona, to wyjdziemy na kompletnych amatorów.

Złe ulokowanie środków zdarza się bardzo często. Nie ma w tym nic wstydliwego. Musimy po prostu mieć rozsądne podejście do tej kwestii. Jeśli osoby przebywające z nami będą widzieć, że ani przesadnie się nie ekscytujemy inwestycjami, ani nie załamujemy się w kryzysach, będą mieć o nas dobre zdanie.

Aby być szanowani w branży i mieć grono ludzi chętnych do współpracy z nami, musimy być postrzegani jako osoby poważne i umiejętnie oceniające sytuację.