Podatek od korporacji. Nowa opłata dla dużych przedsiębiorstw

Ministerstwo Finansów zapowiedziało wprowadzenie nowego podatku. Według zapewnień na on dotyczyć jedynie dużych przedsiębiorstw, ale więc małe i średnie mogą czuć się bezpiecznie. Nowa opłata celuje przede wszystkim w korporacje. Te firmy, które nie mają pod sobą żadnych spółek zależnych, a ich wspólnikami są tylko osoby fizyczne, nie będą podlegać temu podatkowi. Firmy, które będą musiały tę opłatę uiszczać, stanowią obecnie jedynie 10% wszystkich podatników CIT.

Czy wszystkie korporacje będą musiały zapłacić?

Niektóre korporacje będą mogły uniknąć płacenia nowego podatku. Chodzi między innymi o firmy, zajmujące się inwestowaniem. Do tego dochodzą firmy notujące straty oraz takie, których dochód wynosi poniżej jednego procenta przychodu. Jeżeli zsumujemy wszystkie te spółki, to zobaczymy, że stanowią one mniej niż 10% wszystkich. Czy to oznacza, że wszystkie pozostałe podmioty mogą czuć się spokojnie? Tutaj może niestety nie być tak kolorowo, jak chciałoby to przedstawiać Ministerstwo Finansów. Zazwyczaj wysokie opodatkowanie bogatych firm dotyka również ich klientów oraz kontrahentów. Podnoszenie opłat najprawdopodobniej spowoduje wzrost cen usług tych korporacji, przez spółki, robiące z nimi interesy, oraz ich klienci, będą mieli większe wydatki. Oznacza to, że te spółki również podniosą swoje ceny. Osoby fizyczne, będące klientami zarówno jednych, jak i drugich, odczują to na swoim portfelu.

Wiceminister Finansów Jan Sarnowski uzasadnia wprowadzenie nowego podatku, że tak naprawdę zapłacą go tylko te firmy, które normalnie nie zapłaciłyby podatku CIT. Nie jest więc prawdą, że korporacje będą przez to musiały zapłacić podwójny podatek. Jeśli chodzi o firmy, które CIT płacą, to nowa opłata będzie pobierana na jego poczet. Celem wprowadzenia go jest zrekompensowanie strat, spowodowanych przez decyzje dotyczące służby zdrowia.

Podatek od korporacji a prawo unijne

Prawa wprowadzane w państwach członkowskich muszą być zgodne z prawem unijnym. Jak jest tym razem? wiceminister uspokaja tych, którzy mogliby się obawiać, że Unia Europejska zakwestionuje wprowadzenie tego podatku. Oświadcza, że ta decyzja jest w stu procentach zgodna z prawem unijnym. Chodziło głównie o rozróżnienie między firmami rodzimymi a zagranicznymi, o którym mówi prawo unijne. Zabrania ono wprowadzania przepisów, które by dzieliły spółki na te dwa typy. W tym wypadku jednak do tego nie do chodzi, więc nie ma mowy o łamaniu prawa konkurencji i niedyskryminacji.