Czemu w Polsce nie ma waluty Euro?

Euro wprowadzone w 2002 roku w obiegu gotówkowym jako wspólna waluta państw Unii Europejskiej jest jednym z kluczowych elementów integracji państw na kontynencie i podstawowym narzędziem prowadzenia polityki ekonomicznej organizacji.

Spośród 27 państw Unii Europejskiej jedynie 7 nie korzysta z euro, zachowując walutę narodową. Do tej grupy zalicza się także Polska, która nie przyjęła europejskiej waluty, choć zgodnie z traktatem ateńskim jest zobligowana zrobić to w przyszłości.

Brak Euro w Polsce – przeszkody instytucjonalne

Aby móc przyjąć euro jako swoją walutę należy spełniać szereg wymagań ekonomicznych, które są niezbędne, aby dana gospodarka została uznana za wystarczająco stabilną. Cztery unijne kryteria konwergencji nominalnej to kryterium stabilności cen, kryterium fiskalne, kryterium kursu walutowego oraz kryterium stóp procentowych. Nasz kraj nigdy nie spełniał wszystkich czterech kryteriów, a dopiero konsekwentne i długotrwałe ich wypełnianie może zostać uznane za początek procedury przyjęcia wspólnej waluty.

Największy problem polska gospodarka ma z kryterium kursu walutowego, gdyż polski złoty jest stanowczo zbyt słaby i zmienny w kursie względem innych walut oraz kryterium fiskalne związane z budżetem państwa, który w polskich realiach zawsze zostaje uchwalony z deficytem.

Brak waluty Euro w Polsce – przeszkody polityczne

Pomysł przyjęcia waluty euro budzi spore emocje zarówno u zwykłych obywateli, jak i decydentów politycznych. Największą obawą związaną z euro jest nagły i niekontrolowany wzrost cen, który miałby nastąpić jako konsekwencja zastąpienia waluty słabszej walutą silniejszą i głębszej integracji ekonomicznej.

Z bloga www.walutomania.pl można dowiedzieć się, że rezygnacja ze złotego wiązałaby się także z osłabieniem polskiej suwerenności w zakresie prowadzenia polityki ekonomicznej czyniąc Europejski Bank Centralny głównym kreatorem polskiej polityki monetarnej zastępujący w swojej dotychczasowej roli Narodowy Bank Polski, co mogłoby skutkować podporządkowaniem polskiej gospodarki państwom o najmocniejszej pozycji w Unii Europejskiej.