Koronawirus ma negatywny wpływ na różne branże i Poczta Polska nie jest pod tym względem wyjątkiem. Szczególnie należy zwrócić uwagę na zainteresowanie tradycyjną korespondencją. Dokładnie mówiąc, chodzi o spadek zainteresowania taką korespondencją.

Tradycyjna korespondencja – główne źródło przychodów

Jak się można domyślić, tradycyjna korespondencja stanowi główne źródło przychodów Poczty Polskiej. W związku z pandemią odnotowano znaczący spadek zainteresowania taką usługą. Odnosząc się do konkretów, możemy usłyszeć o tym, że popyt spadł nawet o ponad 25% (w marcu). Warto od razu dodać, że tradycyjna korespondencja to ponad 60% wpływów. Reasumując, nie ulega wątpliwości, że tegoroczny wynik finansowy raczej nie nastraja optymizmem.

Warto jeszcze pamiętać o tym, że okres pandemii nie minął. Przyszłość jest niejasna i nie ma co ukrywać, to ogromny problem. Zresztą wystarczy odnieść się do tego, co za nami – największy spadek miał miejsce w marcu, ale czy to oznacza, że w kwietniu czy maju nie mieliśmy spadków? Odpowiadając, w kolejnych miesiącach znowu można było mówić o spadku popytu (tyle że nie tak gwałtownym, jak w marcu).

Czy mamy do czynienia z kryzysem?

Niezbyt dobre okoliczności

Jak wiadomo, w życiu dobrze mieć trochę szczęścia (nie ma znaczenia, czy chodzi o sprawy prywatne, czy zawodowe). Co więcej, w przypadku Poczty Polskiej możemy mówić o niekorzystnym zbiegu okoliczności.

Poczta Polska od kilku lat musi zmagać się ze zmianą nastawienia ludzi – dla jakiejś grupy ludzi tradycyjna poczta nie jest potrzebna (zapewne wpływ na to mają choćby e-maile). W związku z tym można powiedzieć, że pandemia pogorszyła negatywny trend.

Niemniej jednak swoje zadania również są istotne. Mówiąc najprostszym językiem, praca Poczty Polskiej nie jest idealna. Koncentrowanie się wyłącznie na negatywnych okolicznościach to nie jest właściwe podejście. Co Poczta Polska zrobiła, aby klienci nie rezygnowali z usług?

Mimo wszystko trudno wyobrazić sobie sytuację, w której tradycyjna poczta nie istnieje. Z drugiej strony, czy można było spodziewać się pandemii? Wydaje się, że nie ma rzeczy niemożliwych.